Tak niedawno był początek roku, a teraz mamy już prawie jego koniec. 1 listopada to dzień w którym najpiękniejsze są cmentarze. Mieszkam w pobliżu cmentarza, więc każdego roku, w ten dzień, w nocy, z mojego łóżka widać go bardzo dobrze. Te setki, a może tysiące zapalonych zniczy, wyglądających z odległości około pół kilometra jak małe jasne punkciki dające pomarańczową łunę na czarnym tle. Naprawdę bardzo ładny widok (jeśli jakaś ładna dziewczyna chciałaby wpaść do mnie do łóżka pooglądać, to zapraszam :D - żart oczywiście ;)).
Na początku pozdrawiam moją rodzinę z Niemiec, która jak widzę, często tutaj zagląda ;).
Jako, że interesuję się ekonomią (nawet studiuję ekonomię o specjalizacji biznes międzynarodowy i zarządzanie projektami) lubię zdobywać różne ciekawe informację z tego zakresu. Ostatnio upodobałem sobie oglądać pewien program ekonomiczny w tv. Pod koniec ostatniego odcinka, zwróciłem uwagę na prowadzącego. Jakież było moje zdziwienie, gdy zauważyłem, że prowadzący ma taki sam tytuł oraz takie same personalia, jak jeden z moich wykładowców :). Fascynujące po prostu :). Nie mogę się doczekać tych zajęć, aby przekonać się czy to rzeczywiście ten sam człowiek :), a jeśli tak to wykłady na pewno będą ciekawe, gdyż w tv lubię go słuchać:).
Ostatnio zaniedbałem trochę moje życie towarzyskie. Nie traktuję tego, jako zmarnowany czas, ale pora to nadrobić :D. Wcześniej jednak czeka mnie weekendowa nauka, a w poniedziałek egzekwowanie mojej dotychczasowo zdobytej wiedzy... Na razie nie powiem o co chodzi, jak mi wyjdzie to na pewno pochwalę się :D.
Dzisiaj jest dzień szczególny. Dzień, w którym wyjątkowo myślimy o tych których już między nami nie ma. O najbliższych, o ludziach "z gazet", o poległych w walce, czy po prostu o tych których często mijaliśmy na ulicy nawet ich nie znając, a których teraz już między nami nie ma.
Dla mnie ten dzień, jest dniem wspomnień z dzieciństwa. Wspomnień o ludziach, dzięki którym kształtowała się moja osobowość. Ludzi, których widywałem na co dzień, jak i tych których znam tylko z tv, a których już nie ma... W tym roku odeszło wielu ludzi, których ciepło wspominam z moich najmłodszych lat...
Każdy z nas ma jakiś cel w życiu. Czy to jest cel na najbliższy okres, czy też na wiele lat.. Jedni z nas żyją dla pieniędzy (w pozytywnym znaczeniu, czyli ciężką pracą polepszać swoją sytuację życiową), inni chcą realizować siebie poprzez różne działania, jeszcze inni żyją dla ideologii. Ja chyba jestem właśnie tym ostatnim. Pomimo, że jeszcze nigdzie się nie wybieram ;), to jednak nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie ten ostatni dzień. Nigdy nie wiadomo, kiedy będzie ostatnia notka na blogu, ostatnia relacja z meczu, czy ostatni uśmiech. Chciałbym jednak tak przeżyć swoje życie, aby kiedyś ktoś poczuł, że coś nagle się zmieniło i to nigdy nie wróci... Dlatego kochajmy, pragnijmy, walczmy o swoje marzenia, cieszmy się każdym dniem. Uśmiechajmy się do siebie, a gdy ktoś się nie uśmiecha do nas, uśmiechajmy się do niego, żeby wiedział, że ktoś taki uśmiech chce temu komuś dać :).
To jest również dzień wyjątkowych spotkań. Spotkań na cmentarzu. Tego dnia spotykając się, nie rozmawiamy o zwykłych, codziennych tematach. Często mówimy sobie tylko "cześć", jedynie podajemy rękę, kiwniemy głową, uśmiechniemy się, czy po prostu popatrzymy na siebie... W tym dniu jednak widać jak od wszystkich emanuje "dobroć" wszyscy idziemy na cmentarz w jednym celu. Pokazać, że ktoś był wyjątkowy i czcić jego Imię.
[*] ta świeczka jest dla wszystkich, którzy miałem przyjemność poznać, a których już nie ma. Zapalcie i Wy swoje świeczki.
Ciekawy jestem, czym dla Was jest ten dzień i jak go wewnętrznie przeżywacie?
Na początku pozdrawiam moją rodzinę z Niemiec, która jak widzę, często tutaj zagląda ;).
Jako, że interesuję się ekonomią (nawet studiuję ekonomię o specjalizacji biznes międzynarodowy i zarządzanie projektami) lubię zdobywać różne ciekawe informację z tego zakresu. Ostatnio upodobałem sobie oglądać pewien program ekonomiczny w tv. Pod koniec ostatniego odcinka, zwróciłem uwagę na prowadzącego. Jakież było moje zdziwienie, gdy zauważyłem, że prowadzący ma taki sam tytuł oraz takie same personalia, jak jeden z moich wykładowców :). Fascynujące po prostu :). Nie mogę się doczekać tych zajęć, aby przekonać się czy to rzeczywiście ten sam człowiek :), a jeśli tak to wykłady na pewno będą ciekawe, gdyż w tv lubię go słuchać:).
Ostatnio zaniedbałem trochę moje życie towarzyskie. Nie traktuję tego, jako zmarnowany czas, ale pora to nadrobić :D. Wcześniej jednak czeka mnie weekendowa nauka, a w poniedziałek egzekwowanie mojej dotychczasowo zdobytej wiedzy... Na razie nie powiem o co chodzi, jak mi wyjdzie to na pewno pochwalę się :D.
Dzisiaj jest dzień szczególny. Dzień, w którym wyjątkowo myślimy o tych których już między nami nie ma. O najbliższych, o ludziach "z gazet", o poległych w walce, czy po prostu o tych których często mijaliśmy na ulicy nawet ich nie znając, a których teraz już między nami nie ma.
Dla mnie ten dzień, jest dniem wspomnień z dzieciństwa. Wspomnień o ludziach, dzięki którym kształtowała się moja osobowość. Ludzi, których widywałem na co dzień, jak i tych których znam tylko z tv, a których już nie ma... W tym roku odeszło wielu ludzi, których ciepło wspominam z moich najmłodszych lat...
Każdy z nas ma jakiś cel w życiu. Czy to jest cel na najbliższy okres, czy też na wiele lat.. Jedni z nas żyją dla pieniędzy (w pozytywnym znaczeniu, czyli ciężką pracą polepszać swoją sytuację życiową), inni chcą realizować siebie poprzez różne działania, jeszcze inni żyją dla ideologii. Ja chyba jestem właśnie tym ostatnim. Pomimo, że jeszcze nigdzie się nie wybieram ;), to jednak nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie ten ostatni dzień. Nigdy nie wiadomo, kiedy będzie ostatnia notka na blogu, ostatnia relacja z meczu, czy ostatni uśmiech. Chciałbym jednak tak przeżyć swoje życie, aby kiedyś ktoś poczuł, że coś nagle się zmieniło i to nigdy nie wróci... Dlatego kochajmy, pragnijmy, walczmy o swoje marzenia, cieszmy się każdym dniem. Uśmiechajmy się do siebie, a gdy ktoś się nie uśmiecha do nas, uśmiechajmy się do niego, żeby wiedział, że ktoś taki uśmiech chce temu komuś dać :).
To jest również dzień wyjątkowych spotkań. Spotkań na cmentarzu. Tego dnia spotykając się, nie rozmawiamy o zwykłych, codziennych tematach. Często mówimy sobie tylko "cześć", jedynie podajemy rękę, kiwniemy głową, uśmiechniemy się, czy po prostu popatrzymy na siebie... W tym dniu jednak widać jak od wszystkich emanuje "dobroć" wszyscy idziemy na cmentarz w jednym celu. Pokazać, że ktoś był wyjątkowy i czcić jego Imię.
[*] ta świeczka jest dla wszystkich, którzy miałem przyjemność poznać, a których już nie ma. Zapalcie i Wy swoje świeczki.
Ciekawy jestem, czym dla Was jest ten dzień i jak go wewnętrznie przeżywacie?

0 komentarze:
Prześlij komentarz