Przypomniał mi się kawał, gdy Anglik rano wstaje i widzi piękny wschód słońca mówi "wonderful", gdy Polak rano wstaje i widzi piękny wschód słońca mówi "ja pier****". Może część z Was uzna, że to dziwne, ale w związku z tym dowcipem skojarzyło mi się coś takiego: Pamiętacie z dzieciństwa jak ktoś zadawał pytanie "co?" to często odpowiadało się "g****". Odnosząc się do tego, jeden kolega miał opis: " Anglio! Co? Euro!" ha ha to jest dobre :D. No Anglia pożegnała się z Euro - to fakt, nie żebym płakał z tego powodu - to drugi fakt ;). Wczoraj siostra mi powiedziała, że po losowaniu grup eliminacyjnych MŚ 2010 wszyscy się śmiali z Anglii, że znowu trafili na Chorwację :D.... No ale mniejsza z Anglią....
Znowu kolejny weekend spędziłem na uczelni. Ostatnio narzekałem, że w całej szkole znam tylko jedną osobę. Oczywiście przez te dwa zjazdy parę osób już poznałem - wiadomo, ale co mnie zaskoczyło w tą sobotę... jak się okazało, nie dość, że na tym samym kierunku, to dodatkowo nawet w tej samej grupie wykładowej jest... jeden z zawodników naszej Korony :D.
Ale, ale... jak to w szkole, człowiek zawsze się czegoś nauczy... Myślę, że Was to też zainteresuje...
Gdy pojawia się problem, człowiek angażuje dostępne zasoby, aby go rozwiązać. Czasami jednak nie posiadamy zasobów wystarczających do rozwiązania tego problemu. Gdy problem staje się coraz większy, zasadniczo coraz mniej skupiamy się na sposobie rozwiązania go, a coraz więcej skupiamy się na własnych emocjach. Nie możemy spać, myślimy o tym itd... Jaki jest najlepszy sposób na poradzenie sobie z własnymi (tego typu) negatywnymi emocjami? Walnąć 50 wódki przed snem :D.
Dodatkowo, jak się okazało na tym zjeździe, rzeczywiście mam zajęcia z profesorem, który ma swój własny program w tv. "Ekonomiczny Kalejdoskop Jedynki", wtorek TVP1, godz 22:30.
Dzisiaj przeczytałem na Onecie artykuł pt. "Genetyk alarmuje: mężczyźni znikną z ziemi", w którym pisze tak: "
A ponadto to chciałem podziękować wszystkim, którzy mówili mi osobiście lub przez gg, za to że czytacie to co piszę. To miłe :).
Znowu kolejny weekend spędziłem na uczelni. Ostatnio narzekałem, że w całej szkole znam tylko jedną osobę. Oczywiście przez te dwa zjazdy parę osób już poznałem - wiadomo, ale co mnie zaskoczyło w tą sobotę... jak się okazało, nie dość, że na tym samym kierunku, to dodatkowo nawet w tej samej grupie wykładowej jest... jeden z zawodników naszej Korony :D.
Ale, ale... jak to w szkole, człowiek zawsze się czegoś nauczy... Myślę, że Was to też zainteresuje...
Gdy pojawia się problem, człowiek angażuje dostępne zasoby, aby go rozwiązać. Czasami jednak nie posiadamy zasobów wystarczających do rozwiązania tego problemu. Gdy problem staje się coraz większy, zasadniczo coraz mniej skupiamy się na sposobie rozwiązania go, a coraz więcej skupiamy się na własnych emocjach. Nie możemy spać, myślimy o tym itd... Jaki jest najlepszy sposób na poradzenie sobie z własnymi (tego typu) negatywnymi emocjami? Walnąć 50 wódki przed snem :D.
Dodatkowo, jak się okazało na tym zjeździe, rzeczywiście mam zajęcia z profesorem, który ma swój własny program w tv. "Ekonomiczny Kalejdoskop Jedynki", wtorek TVP1, godz 22:30.
Dzisiaj przeczytałem na Onecie artykuł pt. "Genetyk alarmuje: mężczyźni znikną z ziemi", w którym pisze tak: "
"Dziennik": Kobiety wygrają wojnę płci - twierdzi w swej najnowszej książce "Przekleństwo Adama. Świat bez mężczyzn" znany brytyjski genetyk prof. Bryan Sykes. Dlaczego? Gdyż chromosom Y, który decyduje o tym, że dziecko będzie chłopcem, z pokolenia na pokolenie jest w coraz gorszym stanie."
więcej: http://wiadomosci.onet.pl/1647456,16,item.html
Tak więc drogie panie, dbajcie o nas :D.
więcej: http://wiadomosci.onet.pl/1647456,16,item.html
Tak więc drogie panie, dbajcie o nas :D.
A ponadto to chciałem podziękować wszystkim, którzy mówili mi osobiście lub przez gg, za to że czytacie to co piszę. To miłe :).

0 komentarze:
Prześlij komentarz