18 czerwiec 2008

infolinie są zajebiste...

Jakiś czas temu (ze 3 tygodnie) kupiłem notebooka Acer z Vistą. Przywożę go do domu i oczywiście zabieram się za instalowanie wszystkiego co niezbędne. Najpierw wydarłem z pudełka Office, a później zabieram się za instalkę neostrady.

Wsadzam cd od neo, a tu komunikat, że sterowniki są do XP, a nie do Visty. No cóż, nauczony doświadczeniami z poprzednich dzieci Microsoftu, postanowiłem zainstalować te od XP. Cóż, nie udało się. Podłączyłem modem do starego kompa i szukam info i sterowników do Visty. Sterowniki są. Ściągnąłem. Przerzuciłem na pendrive, później na notebooka i próbuje instalować. Niestety, modem nie zainstalowano poprawnie. Dzwonię więc na infolinię neostrady. Coś tam powiedzieli, spróbowałem, nie pomogło, dzwonie raz kolejny, coś tam powiedzieli, nie pomogło. Dzwoniłem chyba z 10 razy, a może i lepiej (stwierdziłem, że może małymi kroczkami, ale jak pozbieram informacje to może ktoś coś nowego powie).

Przypominają mi się tutaj zajęcia z przedmiotu Międzynarodowe Standardy Zarządzania Jakością. Na tym przedmiocie, jedna osoba stwierdziła, że infolinia TP ma takie doskonałe procedury i instrukcje postępowania w razie kłopotów, że klient z pewnością uzyska pomoc.. jasne..

Podczas każdej rozmowy słyszałem jedno, żebym poszedł do jakiegoś punktu z neo i tam dostanę cd ze sterownikami. Każdej osobie mówiłem, że ściągałem sterowniki ze strony TP i ze strony Sagema i że mam najlepsze jakie mogą być, ale nie, bo w salonach mają lepsze. Jednego pana z którym rozmawiałem zapytałem nawet czy te sterowniki ze strony TP są tylko takie ogólne (że niby dla picu), a jakieś lepsze, to że niby mają na płytach w salonie? A on mi na to, że i te też są na stronie, tylko znaleźć nie mogę. Wszystkie moje rozmowy wyglądały podobnie, w jednej tylko nastąpiła różnica. Jeden pan powiedział, że płytka kosztuje 5 zł, a reszta mówiła, że dostanę za darmo.

Po kilku godzinach dzwonienia stwierdziłem, że pójdę jednak do salonu zapytać o to. Cóż, w salonie panowie powiedzieli mi, że mi płytki nie dadzą, bo mają całe komplety, ale żebym przyniósł pendrive albo cd to mi nagrają sterowniki. Na koniec dodali, że mogę też z neta ściągnąć sterowniki. Poprosiłem, żeby wysłali mi linka na maila. Zrobili tak. Cóż, link był do strony Sagema do sterowników, które już miałem.

Niepocieszony tym faktem poszedłem do sklepu w którym kupowałem notebooka. Powiedziałem jaka jest sprawa i że nie chcę Visty, że chcę XP (bo podobno jak się kupuje produkt wyższego rzędu, to legalnie można korzystać z produktu niższego rzędu, pod warunkiem, że się ma go na nośniku - czy jakoś tak - nie pamiętam, tak mi mówiono przy zakupie kompa). Podczas rozmowy tutaj po raz pierwszy zaproponowali mi jakieś konkretne rozwiązania tego problemu. Mimo to poradziłem sobie sam i mam już neo.

No ale nic.. Dzisiaj miałem kolejną przygodę z infoliniami. W XP była taka opcja jak "Automatycznie aktualizuj certyfikaty". I dzisiaj właśnie pojawił się problem gdzie to jest w Viscie. Nie pytajcie po co mi to było, to nie dla mnie ;). Szukałem w systemie, w pomocy, na stronach i nic.. Podzwoniłem po znajomych i nic. Jeden kolega powiedział, żebym dzwonił do Microsoftu.

Dzwonię więc do Microsoftu, mówię w czym mam problem, pan mnie pyta, jaką mam sesję? Ja się zdziwiłem i pytam jaką sesję? A on, że nie sesję tylko licencję :D (źle zrozumiałem). [Heh, przewrażliwienie. Dzisiaj koleżanka mnie ucieszyła, napisała mi maila, że w weekend nie mamy 1 egz i 2 zaliczeń, tylko 1 egz i 3 zaliczenia. Później ja ucieszyłem tą informacją jeszcze parę osób. I wszyscy szczęśliwi :P]. Ale wracając do tematu. Pan pyta o licencję, a ja że OEM, że kupiony system z kompem. A on, że mi bezpłatnie nie udzielają takich informacji. Myślałem, że mi dolna szczęka stół rozbije (mam szklany stół). Pan mi powiedział, żebym dzwonił do producenta.

Dzwonię więc do Acera. Miły, kobiecy głos w słuchawce, wybieram tonowo 3, czekam i rozłączenie. Próbuje ponownie, czekam to samo. Dopiero za trzecim razem ktoś odebrał. Tutaj się już w miarę szybko dogadałem. Powiedzieli mi co chciałem usłyszeć.

Kocham infolinie :P. Dwie godziny z czasu na naukę, zmarnowane...

0 komentarze: