11 listopad 2008

plany

Weekend i po weekendzie.. Obiecałem sobie, że przez te parę dni wyszaleje się choć trochę i tak też zrobiłem. Spotykałem się ze znajomymi z którymi dawno nie miałem kontaktu, trochę "picia" się przelało, ale jutro już do pracy...

Myślę, że w końcu zaczął się dobry dla mnie okres.. Przyszedł mi ostatnio do głowy pewien pomysł. Tylko, że pomysły to już nie raz mi przychodziły, a nic z tego nie wynikało. Mam nadzieję, że jednak tym razem będzie inaczej. Najpierw będzie trzeba włożyć w to wszystko trochę pracy i trochę kasy, ale mam nadzieję, że coś z tego wyjdzie. Dzisiaj zaprosiłem do siebie kolegę z którym będziemy pracować nad projektem. Całość planujemy rozwinąć w necie. Oczywiście chodzi o stronę internetową, ale na razie nic więcej nie będę mówił. Jak zrobimy kolejny krok to wtedy opowiem coś więcej. W każdym bądź razie, kto nie ryzykuje ten nic nie zyskuje. Na razie przygotujemy wszystko od strony technicznej, a później będziemy kompletować zespół... Zobaczymy... Myślę jednak, że ten pomysł wypali :).

A teraz pora już przygotować się na jutro do pracy.. Idę pastować buty ;)

Ira - Londyn 8:15
posłuchajcie koniecznie ;)

1 komentarze:

lukasz z pisze...

co to znowu za plan? Planow to juz miales tysiace. Mam nadzieje ze tym rzaem wypali. pozdro