Zastanawialiście się kiedyś czym jest nauka, czytanie książek, artykułów itd? Ja właśnie zacząłem się zastanawiać. Wiem.. może to trochę nie pora, ale jutro mam dzień wolny od pracy (ale tylko od pracy w pracy, bo zajęć mam już zaplanowanych troooche na jutro). No dobra, drugie zdanie a już robie masło maślane i na dodatek odbiegam od zdania pierwszego :). Więc (pomimo, że zdania nie zaczyna się od "więc" bla bla) czym jest nauka i co daje? Mam coś takiego, że jak czytam zupełnie nowe treści, to staram się wyobrażać do czego mogą mi się przydać, jakbym je mógł wykorzystać gdybym się tym zajmował i wyobrażam sobie jak to robię. Nie mam tu wcale na myśli książek typu "kamasutra" ale np związanych z finansami czy handlem.. Hmm.. ogólnie to zmierzam do tego, że chyba najlepiej się uczymy od razu starając się w myślach przełożyć teorię na praktyczne zastosowanie..
Raz u jednego prof z USA dostaliśmy na zaliczenie do napisania krótki esej. Zaznaczył on jednak, że jako bibliografię nie chce książek, a artykuły z czasopism i gazet. I tak się zacząłem zastanawiać nad tym.. Ja bym wiedzę zawartą na piśmie podzielił na 3 rodzaje: książki, czasopisma i regulaminy. Książki - teoria i mocne fundamenty, czasopisma (gazety itp) - innowacje, kreatywność, to co jeszcze nie zostało zawarte w książkach i to co jeszcze my możemy wymyśleć :), regulaminy - wymyślone na podstawie książek, ograniczają to co w czasopismach i jednocześnie chronią żeby nie wkładać palców między drzwi...
Tak czy siak... Książki, czasopisma, regulacje itd... trzeba się szkolić i na wszystko trzeba znaleźć czas, ale najważniejsze i tak jest doświadczenie.... ktoś żeby mógł napisać książki, czasopisma i regulacje, musiał najpierw tego doświadczyć... [PS ten od kamasutry to musiał się nadoświadczać ;)]
Chyba pora kłaść się spać. Jutro pomimo, że wolne to i tak rano trzeba wstać.. Postanowiłem, że po prostu stracę jutro trochę kasy :D.
I na koniec dwie rzeczy. Jedna pozytywna i negatywna. Pozytywna - ograniczyłem się z paleniem, jestem z siebie dumny, czasami tylko zdarza mi się zapalić przy kieliszku.. Negatywna - non stop pije :D hehe to żart oczywiście, tzn z tym kieliszkiem ;). Ale z paleniem faktycznie się ograniczyłem.. Przez ostatnie dwa tygodnie to paliłem chyba tylko w 2 dni.. Ciekawe ile wytrzymam.. ;).
Raz u jednego prof z USA dostaliśmy na zaliczenie do napisania krótki esej. Zaznaczył on jednak, że jako bibliografię nie chce książek, a artykuły z czasopism i gazet. I tak się zacząłem zastanawiać nad tym.. Ja bym wiedzę zawartą na piśmie podzielił na 3 rodzaje: książki, czasopisma i regulaminy. Książki - teoria i mocne fundamenty, czasopisma (gazety itp) - innowacje, kreatywność, to co jeszcze nie zostało zawarte w książkach i to co jeszcze my możemy wymyśleć :), regulaminy - wymyślone na podstawie książek, ograniczają to co w czasopismach i jednocześnie chronią żeby nie wkładać palców między drzwi...
Tak czy siak... Książki, czasopisma, regulacje itd... trzeba się szkolić i na wszystko trzeba znaleźć czas, ale najważniejsze i tak jest doświadczenie.... ktoś żeby mógł napisać książki, czasopisma i regulacje, musiał najpierw tego doświadczyć... [PS ten od kamasutry to musiał się nadoświadczać ;)]
Chyba pora kłaść się spać. Jutro pomimo, że wolne to i tak rano trzeba wstać.. Postanowiłem, że po prostu stracę jutro trochę kasy :D.
I na koniec dwie rzeczy. Jedna pozytywna i negatywna. Pozytywna - ograniczyłem się z paleniem, jestem z siebie dumny, czasami tylko zdarza mi się zapalić przy kieliszku.. Negatywna - non stop pije :D hehe to żart oczywiście, tzn z tym kieliszkiem ;). Ale z paleniem faktycznie się ograniczyłem.. Przez ostatnie dwa tygodnie to paliłem chyba tylko w 2 dni.. Ciekawe ile wytrzymam.. ;).

0 komentarze:
Prześlij komentarz