Każdy z nas ma w życiu jakiś cel, jakąś drogę. Czasami zastanawiamy się, gdzie jest jej koniec i jak będzie wyglądać ostatnia przystań..
Po skasowaniu przeze mnie profilu na n-k słyszałem różne teksty, czy mi nie było szkoda bo miałem tylu znajomych, że głupio zrobiłem bo z wieloma osobami nie będę miał już wcale kontaktu itd itp. Jednak ogólnie to wcale to tak nie wyglądało. Może to tylko zbieg okoliczności, ale od tamtego momentu, zupełnie przez przypadek odnowiłem znajomość z wieloma osobami, z którymi już dawno nie rozmawiałem, ponadto na gg odezwało się do mnie parę osób, których numerów nie miałem..
Jak pozory czasem bywają mylące. To co wygląda "tak", w rzeczywistości przedstawia się zupełnie inaczej. Pozwolę sobie zasugerować pewne zdarzenie.. Widzicie pijaną osobę leżącą na chodniku. Chcecie jej pomóc. Osoba ta jest stosunkowo ciężka. Staracie się ją podnieść, zaprowadzić gdzieś. W wyniku ciężaru, który napiera zataczacie się itd. Wy robicie dobry uczynek, a jak to wygląda z boku? Z boku to wygląda tak: "dwie narąbane osoby plątają się po mieście i przewracają - pijaczyny". Cóż, tak to już jest z pozorami.. To tak jak z plotkami i domysłami.. Nie wszystko jest takie jakby się wydawać mogło..
Trochę ostatnio chce mi się śmiać. Tyle osób mi mówi "znajdź sobie dziewczynę".. Aż w końcu jedna Pani wczoraj powiedziała mi coś całkiem zabawnego i rozsądnego na ten temat: "musisz sobie znaleźć dziewczynę.. albo lepiej nie, bo wtedy będziesz jeszcze gorszy" :D.
Nasz projekt na razie daleko nie ruszył, ale mimo wszystko parę kroków do przodu zostało zrobionych. Małych bo małych, ale zawsze...
Weekend - ładuję baterie :)
Po skasowaniu przeze mnie profilu na n-k słyszałem różne teksty, czy mi nie było szkoda bo miałem tylu znajomych, że głupio zrobiłem bo z wieloma osobami nie będę miał już wcale kontaktu itd itp. Jednak ogólnie to wcale to tak nie wyglądało. Może to tylko zbieg okoliczności, ale od tamtego momentu, zupełnie przez przypadek odnowiłem znajomość z wieloma osobami, z którymi już dawno nie rozmawiałem, ponadto na gg odezwało się do mnie parę osób, których numerów nie miałem..
Jak pozory czasem bywają mylące. To co wygląda "tak", w rzeczywistości przedstawia się zupełnie inaczej. Pozwolę sobie zasugerować pewne zdarzenie.. Widzicie pijaną osobę leżącą na chodniku. Chcecie jej pomóc. Osoba ta jest stosunkowo ciężka. Staracie się ją podnieść, zaprowadzić gdzieś. W wyniku ciężaru, który napiera zataczacie się itd. Wy robicie dobry uczynek, a jak to wygląda z boku? Z boku to wygląda tak: "dwie narąbane osoby plątają się po mieście i przewracają - pijaczyny". Cóż, tak to już jest z pozorami.. To tak jak z plotkami i domysłami.. Nie wszystko jest takie jakby się wydawać mogło..
Trochę ostatnio chce mi się śmiać. Tyle osób mi mówi "znajdź sobie dziewczynę".. Aż w końcu jedna Pani wczoraj powiedziała mi coś całkiem zabawnego i rozsądnego na ten temat: "musisz sobie znaleźć dziewczynę.. albo lepiej nie, bo wtedy będziesz jeszcze gorszy" :D.
Nasz projekt na razie daleko nie ruszył, ale mimo wszystko parę kroków do przodu zostało zrobionych. Małych bo małych, ale zawsze...
Weekend - ładuję baterie :)

