Wybraliśmy się dzisiaj na przejażdżkę rowerami po lesie, która... nie udała się do końca. Po wjeździe do lasu wyszła burza (zaczęło grzmieć), więc postanowiliśmy się wycofać. Później w drodze powrotnej zaczęło padać, tak więc ostatecznie wróciłem do domu nieco obłocony i cały przemoczony ;).
Pomimo to, stwierdziłem, że na lato nie ma co inwestować w pelerynę przeciwdeszczową. Jazda w deszczu jest całkiem fajna :D.
Ponadto przeważnie na rowerze jeżdżę sam, jednak jazda z kimś jest znacznie przyjemniejsza. Nie patrzy się na licznik i na zrobione km, nie ma znaczenia aktualna prędkość i średnia prędkość. A jednak fun jest większy i czas tak szybko płynie. :D.
Jedyny minus to taki, że w lesie trochę komary cięły, ale to da się przeżyć hehe
Może już wkrótce kolejny wyjazd, a może w więcej osób?! :D
Lubię to! :D
PS. W końcu miałem wczoraj okazje przetestować wygrane rakiety do badmintona. Miło było sobie przypomnieć jak w to się gra, a gra się całkiem fajnie :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz