wtorek, 2 grudnia 2014

Kross i All For Planet - dzięki za kask

Witajcie.

W okresie wakacyjnym dużo jeździłem na rowerze. Przy jeździe korzystałem z aplikacji konkursowej Kręć Kilometry . Pisałem już o tym i pisałem również o wygranym przeze mnie kasku. Dzisiaj ten kask otrzymałem. DZIĘKUJĘ All For Planet i Kross :)




I do zobaczenia za rok, w kolejnej edycji :)

Pozdrawiam.

niedziela, 9 listopada 2014

Sport i rekreacja (rower i narty)

Sezon rowerowy powoli dobiega końca, jednak w tym roku, ze względu na sprzyjającą pogodę można było dłużej pojeździć.






Nasze ścieżki rowerowe to przede wszystkim drogi asfaltowe oznaczone specjalnymi tabliczkami, jednak tak naprawdę, można znaleźć wiele dobrych dróg o małym natężeniu ruchu, gdzie można w miarę spokojnie spędzić czas na dwóch kółkach. Gdybym miał nasze drogi zamienić na coś takiego: Ścieżka rowerowa pod Wrocławiem , to... nigdy w życiu.

Choć przyznam, że fajnie byłoby, gdyby zostały wytyczone ścieżki rowerowe po lasach, pomiędzy łąkami i po polnych drogach. A gdyby jeszcze ktoś przygotował mapy takich ścieżek. I wiadomo, że to nie muszą być trasy po 100 km. Większość osób jeżdżących rekreacyjnie i tak w rudnym terenie będzie miało satysfakcję nawet po 20 km. 

Idzie zima i alternatywą dla jazdy na rowerze mogą być narty biegowe. Stają się one coraz bardziej modne i nie są bardzo drogie. Narciarstwo biegowe mogłoby być uzupełnieniem dla naszego stoku, czyli wsparciem dla rozwoju naszej turystyki zimowej. 

Mówię to na razie w teorii, ale kupiłem jakiś czas temu narty i będę próbował jak to się je. 




Krajobrazy mamy naprawdę piękne. Może górki nieco niższe niż w Bieszczadach, ale nie muszą one być od razu dla wyczynowców, a np można postawić na osoby o nieco słabszej kondycji, mniej wymagające lub po prostu osoby starsze.

Ponadto patrząc na Bieszczady.. tam kiedyś też nie było turystyki, a teraz w okresach długich, letnich weekendów, ciężko się wbić. Może to jest poniekąd szansa dla nas, gdzie jest spokój i można odpocząć.

Ponadto sport to zdrowie i w myśl zasady "zakwasy zamiast kaca".


Pozdrawiam





wtorek, 4 listopada 2014

"Szkoła życia" Maja Włoszczowska, Julian Obrocki (książka), Polecam!


SZKOŁA ŻYCIA

Maja Włoszczowska, Julian Obrocki

Wydawca Publishing Polska

22-10-2014



- "Dziwny jest ten świat. Los zsyła człowiekowi straszną klęskę, ale pozwala mu wstać, walczyć dalej i wynagradza (...) zwycięstwami" (s. 31)

- "Dopóki walczysz, jesteś w grze" (s. 33)

- "Brak pokory sprawia, że los gra (...) na nosie" (s. 43)

- "Życie jest piękne! Okazuje się, że czasem cierpienie jest potrzebne po to, byśmy dzięki niemu osiągnęli dużo więcej, niż pracując bez przeszkód i problemów" (s. 49)

- " Kubeł zimnej wody na zbyt rozgrzaną głowę. To bardzo zdrowa terapia." (s. 79)

- " (...)ambicja ambicją, emocje emocjami, adrenalina adrenaliną, ale czasem, jeśli szwankuje zdrowy rozsądek, spojrzenie kogoś z boku jest niezbędne." (s. 92)

- "To cudowne, że rowerem mogę jechać ciągle inną trasą, podziwiać inne miejsca, domy, ogrody. (...) A radość to istotny element w sporcie." (s. 207-208)

- " 'Siła przyciągania' i pozytywne myślenie naprawdę potrafią zdziałać cuda." (s. 247)

- " Ważna rzecz, jakiej nauczyło mnie kolarstwo górskie: dopóki walczysz, jesteś w grze! Prawda jest też taka, że nieukończenie wyścigu wchodzi w nawyk. Wycofasz się raz, to za każdym kolejnym, gdy tylko noga zapiecze, tchu zabraknie, coś zaboli, będziesz bliski podjęcia podobnej decyzji. Bardzo łatwo się poddać. Bardzo łatwo znaleźć w głowie pretekst i wytłumaczenie." (s. 248)

- " Przez tych kilkanaście lat ścigania nauczyłam się ważnej rzeczy - ŻE JA NIC NIE MUSZĘ! A właściwie nauczyła mnie tego mama. Kazał mi kiedyś wykreślić ze słownika i z mojego życia słowo MUSZĘ. I zastąpić je słowem CHCĘ.
Nie muszę zdobyć medalu. Ja chcę go zdobyć. I wiem (wiem, a nie wierzę - to istotna różnica), że mnie na niego stać.
Nie muszę iść na trening - ja chcę iść na trening. Bo lubię trenować.
Nie muszę jeździć na rowerze. Jest dużo innych sposobów na życie. Ale chcę!" (s. 260)


poniedziałek, 3 listopada 2014

Problemem nie jest założenie firmy…



„Wbrew pozorom problemem nie jest założenie firmy, lecz stworzenie warunków pozwalających na jej dalsze funkcjonowanie (…) Szansą na przetrwanie firmy jest obniżenie kosztów działalności gospodarczej i niższe podatki. (…) Prawdziwe kłopoty przedsiębiorcą sprawiają także przepisy prawne (…)."




["Uważam Rze", nr 11(157) 2014, listopad 2014, "Kupując od Polaka, zarabiasz", s. 23.]

niedziela, 2 listopada 2014

Najwartościowsi są właściciele lub menedżerowie…


„Najwartościowsi są właściciele lub menedżerowie będący paradoksalnym połączeniem skromności i silnej profesjonalnej woli, zarządzający za pomocą pytań, a nie rozkazów”


["wSieci" nr 44(100) 2014 z 27.10.2014, "Po co nam duże polskie firmy", wywiad z Janem Filipem Staniłką, s. 100.]

niedziela, 12 października 2014

Piłka nożna POL-GER 2:0, brawo :)

Moje początki z piłką nożną sięgają roku 1992 i olimpiady z Barcelony. Nasza drużyna narodowa zdobyła drugie miejsce, przegrywając w finale z gospodarzami 2:3. Wtedy mało wiedziałem i rozumiałem z piłki, ale wtedy zaczęło się moje kibicowanie.

Po Barcelonie myślałem, że jestesmy światową potęgą, że jesteśmy jednymi z najlepszych. Kolejne moje lata życia, zainteresowania piłkarskie, śledzenie rozgrywek, zweryfikowało moje spojrzenie. Byliśmy słabi, nie graliśmy na mistrzostwach, co lepszy przeciwnik to lanie.

Punktem kulminacyjnym mojej miłości do piłki nożnej były lata dziewięćdziesiąte świetności Widzewa. Jego fantastyczna gra w Polsce i emocjonujące starcia w Lidze Mistrzów. Fantastyczny talent piłkarski i wartości życiowe Marka Citko, który był idolem wielu młodych chłopców.

Wierne kibicowanie dotyczyło również naszej kadry narodowej, która jednak sukcesów nie miała. Często było blisko, ale zawsze jednak z tymi wielkimi było w plecy. Zastanawiałem się wtedy jak to jest, co czują inni mali, którym się udaje. Zastanawiałem się czy kiedyś się o tym przekonam.

Później udało nam się awansować do Mistrzostw Świata i Europy. Czasami wygrać z kimś większym. Jednak to co wydarzyło się wczoraj to było coś pięknego. Pierwszy raz w historii wygraliśmy z Niemcami. I od wczoraj piszemy nową historię. Brawo piłkarze, dziękuję Wam za te chwile radości. Cudownie włączyć Internet i oglądać te nagłówki.

A jeśli mogę skromnie prosić, chcialbym się przekonać jak czuła sie Grecja w 2004. Powodzenia, trzymam kciuki! :)

sobota, 11 października 2014

Cytaty: Jedną gałązkę...


"Jedną gałązkę łatwo złamać, wiązkę gałązek trudniej"


[Ks. Piotr Pawlukiewicz]

niedziela, 5 października 2014

Początkiem października...

Witajcie.

Już jakiś czas nic nowego nie napisałem, dlatego dzisiaj kilka zdań.

Kiedyś wspominałem o aplikacji Kręć Kilometry, za pomocą której można wykonywać wyzwania związane z jazdą na rowerze. Sam brałem udział w takich wyzwaniach i zostałem mile zaskoczony... Wygrałem kask rowerowy firmy Kross :). Fajnie :).


Ostatnio mało jeździłem na rowerze. Złożyły się na to różne rzeczy. Nie udało mi się niestety zaliczyć również Tatr we wrześniu. Cóż, wszystko sprowadza się do kontuzji kolana. 

Po lipcowym wypadzie w Bieszczady, "rozregulowało" mi się kolano.  Wtedy nie stanowiło to dla mnie problemu, gdyż w miarę szybko przeszło. Jeździłem na rowerze, wszystko było w porządku. Końcem sierpnia, wybrałem się jednak w Pieniny i kolano odezwało się ponownie. Pomimo wspomagania się kijkami trekkingowymi, zejście z Trzech Koron kosztowało mnie kilka grymasów na twarzy. Jednym słowem bolało bardziej niż trochę. Dlatego też kolano było jednym z powodów rezygnacji z Tatr. Nie ma co ryzykować, że nie da rady się zejść. Tatry stoją już tyle lat, to i rok kolejny stać będą. Drugi powód rezygnacji z Tatr  był bardziej przyjemniejszy. Termin proponowanego wyjazdu zbiegł się z terminem weekendu w Polańczyku w hotelu Atrium :)... i to też był przyjemny weekend :).

Cieszą mnie również sukcesy naszych sportowców. Po koszulce w groszki Rafała Majki na Tour de France i zwycięstwie w Tour de Pologne, następne sukcesy Przemysława Niemca, który wygrał etap Vuelta Espana, drugim miejscu Michała Kwiatkowskiego na Tour of Britain, a następnie Mistrzostwo Świata tegoż zawodnika:). To wielkie sukcesy, ale również sukcesy medialne, które z pewnością wpłyną na popularność kolarstwa, czy po prostu jazdy na rowerze. Jednak wśród sportowców nie sposób nie wspomnieć naszych Mistrzów Świata w siatkówce :), a także zdobycie w rekordowym czasie jednej z ośmiotysięcznych gór - Manaslu, przez Andrzeja Bargiela :). Moje serce pełne dumy z bycia Polakiem :).

A teraz powoli sezon rowerowy będzie dobiegał końca. Pewnie październik, może początek listopada i przynajmniej do lutego/marca rower przejdzie na zimowy sen. 

Wczoraj, po chorobie (która nie do końca ustąpiła) i dłuższej przerwie wskoczyłem na rundkę na mojego B4. Organizm dostał swoją dawkę emocji i od razu poczułem się lepiej. Poczułem się radośniejszy. Wygląda na to, że po prostu organizm potrzebuje trochę sportu od czasu do czasu i to przekłada się na lepsze samopoczucie. Dlatego myślę, że pewnie będzie trzeba na zimne dni powrócić do biegania, a na zimę może coś z nartami... I dlatego właśnie kupiłem sobie narty. Tak na próbę, żeby przekonać się czy będzie mi się podobać i czy z kolanami będzie ok. Jednak podobne obawy o kostkę miałem jak kupowałem buty do biegania... i dałem radę ;). Teraz też dam :).



Słoneczna, ciepła niedziela :)

Pozdrawiam :)


niedziela, 31 sierpnia 2014

czwartek, 28 sierpnia 2014

Wyprawa w Pieniny 22-24.08.2014 (Szczawnica, Sokolica, Trzy Korony, Dunajec, Czorsztyn, Niedzica)

Pieniny są piękne. Mówię to szczerze, są zachwycające. Zwiedziliśmy je w dniach 22-24 sierpnia.
Do Szczawnicy dojechaliśmy w piątek 22.08.2014 po godzinie 20.

W trasę wyruszyliśmy w sobotę rano. Najpierw poszliśmy na Sokolicę, z Sokolicy udaliśmy się w stronę Trzech Koron. Następnie zeszliśmy w stronę Dunajca. Powrót do Szczawnicy nastąpił łodzią flisacka po rzece Dunajec.
[Kotuńka w Szczawnicy]


[Przystań w Szczawnicy, start w trasę. Rzeka Dunajec]


wtorek, 12 sierpnia 2014

Krótkie myśli: Najpiękniejsze zwycięstwa..

Każdy ma swoje własne zwycięstwa. Dla jednych są nimi wielkie sukcesy, dla innych zwykłe codzienne radości.
Najcenniejszymi zwycięstwami są te, gdy w kogoś lub coś inwestuje się całą nadzieję, a później pozostaje wiara, że inwestycja się zwróci. To jest właśnie najpiękniejsze zwycięstwo :).

poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Cytaty: Młody musi iść naprzód..

"Młody musi iść naprzód po drogach odwagi. 
A zatem idźcie naprzód. Tak zwyciężycie 
i pomożecie zmienić świat, aby był o wiele lepszy."

[Papież Franciszek]

niedziela, 10 sierpnia 2014

Przejażdżka po lesie

Wybraliśmy się dzisiaj na przejażdżkę rowerami po lesie, która... nie udała się do końca. Po wjeździe do lasu wyszła burza (zaczęło grzmieć), więc postanowiliśmy się wycofać. Później w drodze powrotnej zaczęło padać, tak więc ostatecznie wróciłem do domu nieco obłocony i cały przemoczony ;).

Pomimo to, stwierdziłem, że na lato nie ma co inwestować w pelerynę przeciwdeszczową. Jazda w deszczu jest całkiem fajna :D. 

Ponadto przeważnie na rowerze jeżdżę sam, jednak jazda z kimś jest znacznie przyjemniejsza. Nie patrzy się na licznik i na zrobione km, nie ma znaczenia aktualna prędkość i średnia prędkość. A jednak fun jest większy i czas tak szybko płynie. :D.

Jedyny minus to taki, że w lesie trochę komary cięły, ale to da się przeżyć hehe

Może już wkrótce kolejny wyjazd, a może w więcej osób?! :D

Lubię to! :D


sobota, 9 sierpnia 2014

Brawo Rafał Majka! (TdP 2014)

Jesteś wielki.. i tyle w tym temacie :D

[Zrzut ekranu: http://sport.tvp.pl/]


Kreć Kilometry - moje własne TdP

Kręć Kilometry, czyli aplikacja konkursowa (dotycząca jazdy na rowerze) z różnymi wyzwaniami. Ja przed chwila ukończyłem ostatnie wyzwanie - 250 km (późno zacząłem to i późno kończę ;)). Co ciekawe na dzisiaj zostało mi 25km, czyli tyle ile ostatni, VII etap TdP 2014 :D. Poza tym moja trasa wiodła w pobliżu trasy 23 Rajdu Rzeszowskiego, tak więc przy drodze stali kibice :D, wszędzie było dużo samochodów na obcych blachach. Momentami uśmiechałem się w duchu, że to właśnie moje własne TdP. 


A teraz.. a teraz już pora na prawdziwe Tour de Pologne. Rafał Majka powodzenia! Wygraj ten wyścig! 

Tonie wieża we mgle...


Widok był piękny. Niestety zdjęcie nie oddaje do końca tego uroku.

piątek, 8 sierpnia 2014

Majka! Majka! Majka! VI etap

Majka wielki na Tour de France, Majka wielki na Tour de Pologne :). Aż miło się ogląda, aż chce się oglądać. Ten dzisiejszy atak (w VI etapie) też robi wrażenie. Ładnie pociągnął :) Cóż wiele mówić, gratulacje Rafał.

Teraz trzeba trzymać kciuki za zwycięstwo końcowe w TdP. Będzie ciężko, ale wierzę, że się uda :) Powodzenia! :)

Gratulacje również dla pozostałych Polaków, szczególnie Macieja Paterskiego za wygraną najlepszego górala, a także dla Przemysława Niemca i Marka Rutkiewicza, którzy również znaleźli się na przed ostatnim etapie w pierwszej dziesiątce. Świetnie panowie :)

poniedziałek, 4 sierpnia 2014

Krótkie myśli: Najważniejsze to się nie poddawać..

Najważniejsze to się nie poddawać
i zawsze wierzyć, wierzyć i wierzyć...
a "lepsze" w końcu samo przyjdzie... :)

niedziela, 3 sierpnia 2014

wtorek, 29 lipca 2014

Spokey - dziękuję :)

I dostałem moją nagrodę wygraną w konkursie :D.


Ma ktoś ochotę zagrać w badmintona? :D.

Spokey dziekuję :)

Cytaty: Dopóki nie rzucisz swojego "ja"..


"Dopóki nie rzucisz swojego "ja" pod nogi innych, nie staniesz się wolnym człowiekiem. Zawsze będziesz bowiem martwił się tym, co powiedzą inni, będziesz przejmował się ich krytyką i osądami"


[Kard. Loris Capovilla]



poniedziałek, 28 lipca 2014

Spokey - wygrana w konkursie na Fb :)

Czasami fajnie zagrać w przypadkowy konkurs na Facebooku, a jeszcze lepiej wygrać. I tak właśnie jak dawno nic nie wygrałem, tak tym  razem się udało :D. Poszczęściło mi się :D.  Dzięki Spokey :)


niedziela, 27 lipca 2014

Ciekawe miejsce: Zapora na rzece Wisłok - Besko

Byłem tam jak byłem dzieckiem. To miejsce na długi czas utkwiło mi w głowie. Dlaczego? Tego nie wiem. Z biegiem czasu wspomnienia jednak uciekły. Wróciły jednak w ubiegłym roku, gdy zobaczyłem Besko na mapie. I wtedy już miałem  ochotę tam  pojechać (niedaleko). Tak jakoś wyszło, że nie wyszło. Udało się w tym roku (mimo, że całkiem przypadkiem).


piątek, 25 lipca 2014

Krótkie myśli: Najpiękniejsze historie..

Najpiękniejsze historie nie są układane w głowie, najpiękniejsze historie pisze samo życie :)

czwartek, 24 lipca 2014

środa, 23 lipca 2014

Rafał Majka jesteś wielki!!

To niesamowite, gdy ktoś "swój" wygrywa coś tak wielkiego. My, Polacy nie mamy zbyt wiele sukcesów w TdF, a tu Majka wygrywa dwa etapy! Coś wielkiego! Piękna sprawa!

Brawo Brawo Brawo Gratulacje! 

A ogólnie patrząc jak chłopaki zamiatają na tych rowerach, wyobrażając sobie siebie samego w podobnych warunkach.. zwłaszcza te wspinaczki przez XXX km, zwłaszcza z taką prędkością... 

Ja sam jeżdżę na rowerze MTB 29'' i zastanawiam się jakie są rzeczywiste różnice w prędkościach na asfalcie pomiędzy MTB a kolarką?! Oczywiście, różnice w prędkości na poziomie na moim poziomie.. czyli ile ja bym wyciągnął na kolarce w porównaniu do MTB... (ile szybciej mógłbym jechać?!)...

Krótkie myśli: Przeliczam trasę


Życie czasami można porównać do GPS. Gdy coś pójdzie nie tak i zjedziesz z trasy, zamiast zawracać i próbować wrócić na poprzednią trasę, może warto zaczekać na nową trasę -

"przeliczam trasę na nowo".


Cytaty: Moc w słabości..


"Moc w słabości się doskonali"


(2 Kor 12, 9)



wtorek, 22 lipca 2014

Krótkie myśli: Picie wody..


Picie wody pomaga utrzymać kondycję fizyczną i psychiczną


Jest to część napisu na etykiecie pewnej wody mineralnej. Nie wiem czy to jest potwierdzone, czy to tylko "chłit reklamowy", ale ja się z tym zgadzam. ;)


poniedziałek, 21 lipca 2014

niedziela, 20 lipca 2014

Cytaty: Dowiedz się co myślisz..


"Dowiedz się co myślisz, abyś zrozumiał siebie"


[Ks. Piotr Pawlukiewicz]



Cytaty: Emocje przynoszą list..


"Emocje przynoszą list, który Twoje prawdziwe ja pisze do Ciebie"


[Ks. Piotr Pawlukiewicz]



Krótkie myśli: Jak żyć..


Jak żyć, by prawdziwie cieszyć się przeczytaną książką, czy blaskiem zachodzącego słońca?!


Bajkowo lub bajecznie... po prostu cudnie :) [Chmury]

Dodałem tutaj te zdjęcia, ponieważ moim zdaniem wyglądają fantastycznie:). Zostały zrobione telefonem Nokia Lumia 625. Zdjęcia nie zostały poddane żadnej obróbce w programach graficznych. Można powiedzieć, że są naturalne, czyste ;). 

Zdjęcia zostały zrobione podczas jazdy samochodem. Słońce akurat zaszło za chmury, a na górnej części szyby samochodu był niebieski pasek (filtr przeciwsłoneczny). Zdjęcia robiłem tak, aby właśnie część chmur została sfotografowana przez filtr. Efekt możecie ocenić sami :)



sobota, 19 lipca 2014

Ciekawe miejsca: Rymanów-Zdrój

Rymanów-Zdrój jest to miejscowość uzdrowiskowa. Znajdują się tam sanatoria, jednak każdy odwiedzający może również przebierać w licznych ofertach pokojów do wynajęcia. 

Więcej o miejscowości Rymanów-Zdrój tutaj: 

Zdjęcia z dnia 19.07.2014

Ciekawe miejsca: Rudawka Rymanowska

Rudawka Rymanowska to miejscowość położona nad rzeką Wisłok. Miejsce to wydaje się być idealne do spędzenia ciepłego, niedzielnego popołudnia.

Ja w Rudawce Rymanowskiej byłem początkiem lipca bieżącego roku. Co tam można robić, co ludzie robili?
- przede wszystkim plażing, czyli leżeć na zielonej łące na kocyku i opalać się nad rzeką;
- kilka osób zapaliło ognisko i piekło kiełbaski;
- większość oczywiście przechodziło przez rzekę i moczyła stopy (niski poziom wody, co zobaczycie na zdjęciach);
- znajduje się tam mały wodospad,  który z pewnością jest pewnego rodzaju dodatkową atrakcją.

Tak jak wspomniałem wcześniej, Rudawka Rymanowska to takie w miarę spokojne miejsce, gdzie można spędzić trochę wolnego czasu w niedzielne popołudnie.

 [Jadąc od strony miejscowości "Besko", po lewej stronie drogi, widać brzeg tak jak na zdjęciu]

piątek, 18 lipca 2014

Ekspedycja - Bieszczady - Krzemieniec, Wielka Rawka i Mała Rawka, Połonina Caryńska

Lipiec - ciepło, ładnie i przyjemnie. Urlop i wolny czas. Piętnastego dnia tegoż miesiąca (trochę spontanicznie - wyjazd zaklepany dzień wcześniej po godz. 20) wybraliśmy się w Bieszczady. Początkowo wariantów trasy było cztery, jednak ostatecznie dwa zostały odrzucone "przy biurku". Wśród pozostałych dwóch mieliśmy wybierać już w trakcie (w myśl zasady "damy radę zrobimy więcej, nie damy, to skręcamy wcześniej).

Wyjazd około godz. 6:40. Na parking w Ustrzykach Górnych wbiliśmy się kilka minut po godzinie 9. Piękna pogoda, po prostu idealnie  :).

Z Ustrzyk Górnych wyszliśmy około 9:30. 


[http://www.traillon.pl - polecam do planowania wypadów]

Start niebieskim szlakiem (dół mapy w kierunku Wielkiej Rawki). Trasa początkowo wiedzie drogą asfaltową, a później skręca w las. Pierwsza godzina trasy lasem jest wygodna, łatwa i przyjemna. Prawie poziom, bez większych wzniesień.